|
SYMBOLE PRZEMIANY - ŚWIATŁO

W wszystkich religiach świata światło pojawia się jako uniwersalny
symbol, który m wyjaśnić obecność Boga w nasi wokół nas. Człowiek
ciągle tęskni za Boskim światłem, które go wyzwala z ciemności
ograniczonego człowieczeństwa. Dzięki właściwej medytacji możemy
doświadczyć boskiego światła, promieniującego z wnętrza i
oświecającego świadomość. To doświadczenie jest w istocie łaską.
Przez ćwiczenia medytacyjne możliwe jest wejście na drogę prowadzącą
do światła. Na drodze duchowej odprawiający ćwiczenia spotyka
boskiego nosiciela światła Chrystusa. Przez medytację otwieramy
nasze serca na światło Naszego Wniebowstąpionego Mistrza, które
prześwietla naszą świadomość i rozjaśnia nasz byt. Zaproszenie
Jezusa, abyśmy byli dziećmi światła, niech towarzyszy nam podczas
tych ćwiczeń medytacyjnych.

Poniżej zaprezentuję pięć kroków, które przygotują nas do pełnej
integracji z Bożym Światłem.
1. Akceptuję siebie
całkowicie, także swoje ciemne strony.
2. Śledzę promień Bożego
światła, jaśniejącego w naszej duszy.
3. Rozpoznaję w sobie
Chrystusa jako promieniowanie boskiego światła.
4. Postrzegam siebie jako
istotę prześwietloną przez boskie światło.
5. Oglądam świat w świetle
Bożym.

Droga do wnętrza jest ostatecznie drogą do światła, do prawdziwego
światła, które rozprasza ciemności duszy. Droga do tego miejsca
prowadzi z jednej strony przez doświadczenia światła, jednak
konfrontuje nas także z przykrymi ciemnymi stronami naszej psychiki.
Nasze negatywne przeżycia są głęboko zapisane w naszej
podświadomości i pozostawiają ślady w naszej duszy. Kiedy uczciwie i
obiektywnie spojrzymy na wewnętrzną dżunglę pełną ciemnych i
nieodkrytych miejsc, wtedy dostrzegamy groźne destrukcyjne siły. To
one kształtuje nasze wzorce zachowań na co dzień lub dają o sobie
znać podczas snów. Ten mało przyszłościowy proces należy stopniowo
zmieniać eliminując gniew, skłonność do depresji, zaczepek czy
kreowane przez nas postawy osądzające innych ludzi. Nie ma sensu
wypierać tych duchowych bolączek ze swojego wewnętrznego życia.
Należy je jak najbardziej odpowiedzialnie przyjąć i odważnie
spojrzeć w oczy ciemnym warstwom naszej duszy.

Kto akceptuje swoją przeszłość, godzi się na swoją przyszłość, godzi
się na różne drogi rozwoju i to nie tylko duchowego. Mistrzowie
różnych religii twierdzą, że ważnym procesem jest uporanie się z
ciemnymi rejonami duszy, ponieważ w tym miejscu rozbłyśnie
uzdrawiające nasze wnętrze światło Chrystusa. Tak postąpić możemy
tylko wtedy, gdy mamy fundamentalne zaufanie do kochającego Boga. To
jego ojcowska ręka prowadzi nas przez meandry życia, pozwala
zaakceptować zmiany i samego siebie. Wówczas człowiek staje się
wewnętrznie zdolny do patrzenia dalej, do sięgania wzrokiem ponad
cienie, w Chrystusowe światło.
Na duchowej drodze pielgrzyma dochodzimy do wewnętrznego światła w
obszarze postrzegania intuicyjnego. To jest wewnętrzne światło,
które pozwala nam doświadczyć Boskiej obecności. Jest to zatem
światło wewnętrznego oglądu, rozeznania. Mistycy mówią o "
iskierce", która promieniuje ukryta gdzieś głęboko w każdym
człowieku. Uważają, że zamieszkuje ona ważny nasz wewnętrzny organ -
serce. Chrześcijańscy Ojcowie Kościoła pierwszych wieków uważają, że
boska iskierka, duchowe światło zamieszkuje wewnętrzne oko, tzw. "
trzecie oko".

Nawet Jezus posługuje się tym obrazem:
"Jeśli twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle [...]
całe będzie w świetle jak gdyby światło oświecało cię swym blaskiem"
(Łk 11, 34 - 36).
Kiedy otwiera się wewnętrzne światło, wtedy zostaje otwarte
wewnętrzne oko, widzimy wszystko na nowo. Widzimy wszystko Boskim
okiem i w Boskim świetle. To jest właśnie tak naprawdę doświadczenie
łaski. Człowiek sam nie może zapalić w sobie tego światła, może
tylko cierpliwie czekać i otwierać się na to mistyczne
doświadczenie. W momencie obdarowania łaską zapala się w naszym
wnętrzu światło. To wewnętrzne światło, gdy raz zapłonie już nigdy
nie gaśnie, ale intensywność płomienia zależy od nas samych. Raz
może być znikome, innym razem może płonąć jak pochodnia. Wszystko
zależy od poziomu świadomości człowieka, od zaawansowania w rozwoju
duchowego. Przez medytację możemy stawać się wrażliwsi na
promieniowanie tego światła. Im bardziej będziemy go świadomi, tym
łatwiej uda nam się pokonać wyboje na naszej wewnętrznej drodze
rozwoju. Wtedy ponad ciemnościami będziemy widzieć wszystko na nowo
w Boskim świetle prawdy.

"Patrz więc, żeby światło,
które jest w tobie, nie było ciemnością"
(Łk 11, 35)
MEDYTACJA XVI

Miejsce: przyjmuję pozycję
siedzącą, wyprostowaną i rozluźnioną, w przyciemnionym
pomieszczeniu, przed palącą się świecą. Powoli dochodzę do
ucieleśnionej ciszy.
Obraz towarzyszący: próbuję
sobie uprzytomnić, że w wewnętrznej przestrzeni mojej duszy jest
obecny płomień. Zapalona świeca ma pomóc uświadomić tę prawdę.
Śledzę powoli jak wnętrze mojej duszy powoli rozjaśnia się
wypierając mroki.
Słowo do medytacji: z każdym
tchnieniem wchodzę słowa:
"całe twoje ciało będzie w świetle" (Łk 11, 36)
cdn...
Maria
|