MEDYTACJE

WYZWOLENIE PRZEZ MEDYTACJĘ
(CZĘŚĆ 10)
LINK! DO CZĘŚCI 9

LINK! DO CZĘŚCI 11

SYMBOLE PRZEMIANY - DRZEWO

Drzewo w procesie duchowym przedstawia dwa podstawowe kierunki:
-zakorzenienie w głębi boskiego bytu
-zjednoczenie ze wszystkimi istotami.

Ponadto symbol drzewa uzmysławia tajemnicę Trójcy Przenajświętszej: korzeń (Bóg Ojciec), pień (Syn Boży), soki drzewa (Duch Św.) i gałęzie (my - ludzie). Poprzez medytację otwieramy nasze serca na wewnątrztrynitarny proces życia.

Bardzo ważne jest identyfikowanie się medytującego z drzewem, żeby sam niejako stawał się drzewem i śledził proces wzrostu. Godne polecenia jest także, aby po medytacji "rysować" w swoim wnętrzu obrazy drzewa. Właściwie to nie medytujący je " rysuje", to raczej ona same się " rysują". W tych intuicyjnie rysowanych drzewach obrazach drzew odprawiający ćwiczenia poznaje swój stan psychiczny i obecną duchową fazę rozwoju. Pomocne tu będzie wybranie drzewa (tak drzewa) na swojego Mistrza i odczuwanie wewnętrznej rozmowy z nim, a właściwie uważniejsze przysłuchiwanie się w sobie temu, co chce przekazać nam drzewo.

Poniżej zaprezentuję teksty z Ewangelii Janowej i Ojców Kościoła pierwszych wieków, które pomogą nam w tym wewnętrznym procesie.

1. Śledzę zakorzenienie bytu w głębi bytu Boga Ojca.
2. Doznaję, że jestem niesiony przez pień, którym jest Syn Boży.
3. Dostrzegam Bożego Ducha, który przechodzi na wskroś jako życiodajna energia życia.
4. Rozpoznaję siebie jako gałąź, przebóstwioną przez boski strumień życia.
5. Doświadczam jak wszystkie gałęzie, wszystkie istoty są połączone ze sobą w boskości.

My ludzie z reguły lubimy drzewa, które są dla nas prawzorem głęboko wyrytym w naszej duszy. C. G. Jung uważa, że drzewo jest zbiorowym archetypem, dlatego w każdym z nas rozwija się drzewo. Dawanie przestrzeni temu wewnętrznemu drzewu prowadzi nas do uzdrowienia w dziedzinie psychicznej i do zbawienia w życiu duchowym.

Drzewo jest naszą praojczyzną, wiele ludów plemiennych wyobrażało sobie ciało ludzkie jako efekt rozwoju drzewa. W myśleniu wedyjskim i greckim człowiek jest odwróconym drzewem. Od kłączka mózgu rozgałęzia się w dół system nerwowy. Mówi się także o drzewie oskrzelowym, o rozgałęzieniu tętnic i o rozgałęzieniu naczyń. Podobnie do drzewa żyje dziecko w łonie matki: mała istotka opleciona najdelikatniejszymi gałązkami matczynych naczyń krwionośnych, karmi się z drzewa przodków tym, co należy do jej dziedzictwa. Kiedy przychodzimy do drzewa, przychodzimy do miejsca naszego powstania, dlatego posiadamy wrodzoną fascynację nimi. Odradzamy się szybko wśród drzew, pod drzewem może dotknąć Bóg śpiącą duszę żarem swojej miłości i pokrzepić.

Ukryty korzeń drzewa wskazuje na tajemnicę rzeczywistości, na boskie źródło, na to z czego powstajemy, przez co żyjemy i po co wracamy. Kto nie jest gotów wchodzić w głębię, ten się zatraca. Kto nie ma żadnego korzenia, ten wzrasta ku przyszłości. Tak jak pień drzewa wie o ukrytym kłączu, tak Jezus Chrystus w swojej najgłębszej świadomości wiedział o Bogu: wyszedłem od Ojca (J 16, 28), żyję przez Ojca (J 6, 57), podobnie jak Ojciec ma życie w sobie , tak również dał Synowi: mieć życie w sobie samym (J 5, 26). Ojciec mnie posłał (J 7, 28-29), Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu" (J 10, 28). Mistyczną wymowę tego obrazu pojmiemy głębiej, jeśli spróbujemy tłumaczyć go za pomocą symbolu drzewa. Nasz Mistrz Wniebowstąpiony Jezus Chrystus opisuje siebie jako pień drzewa (J 15, 5).

MEDYTACJA XIV

Miejsce: przyjmuję pozycję siedzącą, wyprostowaną i rozluźnioną oraz zakorzenioną w ziemi jak drzewo.

Oddech: z każdym wydechem śledzę wzrastanie korzeni w dół, a z każdym wdechem doświadczam wzniesienia się energii ziemi w górę, w przestrzeń brzucha i miednicy.

Obraz towarzyszący: tak jak pień odczuwa początek swojego bytu w łonie matki ziemi, tak z wdzięcznością postrzegam początek swojego bytu w łonie boskiego Ojca.

Słowo do medytacji: z każdym tchnieniem powtarzam w swoim wnętrzu słowo, którym Jezus zwracał się do Ojca: Abba i pozwalam, aby wydawało ono we mnie odgłos : wychodzę od Ojca.

cdn...

Maria