|
SYMBOLE
PRZEMIANY - DRZEWO

Drzewo w procesie duchowym przedstawia dwa podstawowe kierunki:
-zakorzenienie w głębi boskiego bytu
-zjednoczenie ze wszystkimi istotami.
Ponadto symbol drzewa uzmysławia tajemnicę Trójcy Przenajświętszej:
korzeń (Bóg Ojciec), pień (Syn
Boży), soki drzewa (Duch Św.)
i gałęzie (my - ludzie).
Poprzez medytację otwieramy nasze serca na wewnątrztrynitarny proces
życia.
Bardzo ważne jest identyfikowanie się medytującego z drzewem, żeby
sam niejako stawał się drzewem i śledził proces wzrostu. Godne
polecenia jest także, aby po medytacji "rysować" w swoim wnętrzu
obrazy drzewa. Właściwie to nie medytujący je " rysuje", to raczej
ona same się " rysują". W tych intuicyjnie rysowanych drzewach
obrazach drzew odprawiający ćwiczenia poznaje swój stan psychiczny i
obecną duchową fazę rozwoju. Pomocne tu będzie wybranie drzewa (tak
drzewa) na swojego Mistrza i odczuwanie wewnętrznej rozmowy z nim, a
właściwie uważniejsze przysłuchiwanie się w sobie temu, co chce
przekazać nam drzewo.

Poniżej zaprezentuję teksty z Ewangelii Janowej i Ojców Kościoła
pierwszych wieków, które pomogą nam w tym wewnętrznym procesie.
1. Śledzę zakorzenienie bytu
w głębi bytu Boga Ojca.
2. Doznaję, że jestem
niesiony przez pień, którym jest Syn Boży.
3. Dostrzegam Bożego Ducha,
który przechodzi na wskroś jako życiodajna energia życia.
4. Rozpoznaję siebie jako
gałąź, przebóstwioną przez boski strumień życia.
5. Doświadczam jak wszystkie
gałęzie, wszystkie istoty są połączone ze sobą w boskości.

My ludzie z reguły lubimy drzewa, które są dla nas prawzorem głęboko
wyrytym w naszej duszy. C. G. Jung uważa, że drzewo jest zbiorowym
archetypem, dlatego w każdym z nas rozwija się drzewo. Dawanie
przestrzeni temu wewnętrznemu drzewu prowadzi nas do uzdrowienia w
dziedzinie psychicznej i do zbawienia w życiu duchowym.

Drzewo jest naszą praojczyzną, wiele ludów plemiennych wyobrażało
sobie ciało ludzkie jako efekt rozwoju drzewa. W myśleniu wedyjskim
i greckim człowiek jest odwróconym drzewem. Od kłączka mózgu
rozgałęzia się w dół system nerwowy. Mówi się także o drzewie
oskrzelowym, o rozgałęzieniu tętnic i o rozgałęzieniu naczyń.
Podobnie do drzewa żyje dziecko w łonie matki: mała istotka
opleciona najdelikatniejszymi gałązkami matczynych naczyń
krwionośnych, karmi się z drzewa przodków tym, co należy do jej
dziedzictwa. Kiedy przychodzimy do drzewa, przychodzimy do miejsca
naszego powstania, dlatego posiadamy wrodzoną fascynację nimi.
Odradzamy się szybko wśród drzew, pod drzewem może dotknąć Bóg
śpiącą duszę żarem swojej miłości i pokrzepić.

Ukryty korzeń drzewa wskazuje na tajemnicę rzeczywistości, na boskie
źródło, na to z czego powstajemy, przez co żyjemy i po co wracamy.
Kto nie jest gotów wchodzić w głębię, ten się zatraca. Kto nie ma
żadnego korzenia, ten wzrasta ku przyszłości. Tak jak pień drzewa
wie o ukrytym kłączu, tak Jezus Chrystus w swojej najgłębszej
świadomości wiedział o Bogu: wyszedłem od Ojca (J
16, 28), żyję przez Ojca (J
6, 57), podobnie jak Ojciec ma życie w sobie , tak również
dał Synowi: mieć życie w sobie samym (J
5, 26). Ojciec mnie posłał (J
7, 28-29), Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu" (J
10, 28).
Mistyczną wymowę tego obrazu pojmiemy głębiej, jeśli spróbujemy
tłumaczyć go za pomocą symbolu drzewa. Nasz Mistrz Wniebowstąpiony
Jezus Chrystus opisuje siebie jako pień drzewa (J
15, 5).
MEDYTACJA XIV

Miejsce: przyjmuję pozycję
siedzącą, wyprostowaną i rozluźnioną oraz zakorzenioną w ziemi jak
drzewo.
Oddech: z każdym wydechem
śledzę wzrastanie korzeni w dół, a z każdym wdechem doświadczam
wzniesienia się energii ziemi w górę, w przestrzeń brzucha i
miednicy.
Obraz towarzyszący: tak jak
pień odczuwa początek swojego bytu w łonie matki ziemi, tak z
wdzięcznością postrzegam początek swojego bytu w łonie boskiego
Ojca.
Słowo do medytacji: z każdym
tchnieniem powtarzam w swoim wnętrzu słowo, którym Jezus zwracał się
do Ojca: Abba i pozwalam, aby wydawało ono we mnie odgłos : wychodzę
od Ojca.
cdn...
Maria
|