KUNDALINI

RYK SŁONIA



Energia Kundalini, która w nas śpi ... wydaje się śmiertelnym snem
a jednak przychodzi czas kiedy zmartwychwstaje ...
wszystko jest w naszej świadomości, w macierzy zakodowanej w nas energii,
i bywa, że ta budzi się, rozwija i łamie przestarzałe schematy i zaczyna rosnąć ....
reaktywuje w naszej duszy głęboko uśpiony program,
zaczynamy być świadomi przemiany samych siebie ...
zaczyna się nasze prawdziwe wyzwolenie, prawdziwy majestat ...
prowadzi do śmierci naszego dotychczasowego życia ...
wkłada nas w nowe formy po głębokim procesie oczyszczenia,
zajmie nam to kilka pokoleń życia zanim zrozumiemy jej sens.

Minie wiele czasu, popłynie w nas rzeka potężnej energii z dołu do góry
łamiąc wszystkie elementy naszej psychiki ....
kiedy ta energia płynie jeszcze bez ładu i składu, we wszystkich kierunkach
będziemy mieć ze sobą dużo kłopotów,
pojawi się brak zrozumienia i strach - co się ze mną dzieje?
Kiedy ta potężna rzeka energii ustabilizuje już swój nurt
zaczniemy widzieć rzeczy nieco jaśniej ...
przestajemy się bać, wnika w nas więcej zrozumienia.

Podczas biegu tej rzeki często będziemy mieć wrażenie,
że pełznie w nas wąż ... że hasa w nas słoń,
z początku taki mały słonik, który goni pod prąd wiatru
i wyginają się nasze żagle życia ...
i czujemy w swoim ciele jak on oddycha, jak wydaje swoje dźwięki ...
a to wszystko czyni energia biegnąca z czakry korzenia w górę kręgosłupa,
wzrasta nasz ogień życia i słyszymy w sobie odgłosy
niczym palące się małe gałązki i te grube gałęzie ...
i często te trzaski spędzają nam sen z oczu –
i ponownie zadajemy sobie wtedy pytanie: co się ze mną dzieje?

Symbolem czakry korzenia jest słoń w kolorze czerwonym: kolor krwi, namiętności,
kiedy ten wychodzi ze swojej siedziby, biegnie do góry, po drodze tratuje wszystko i ryczy ...
wygląda groźnie a my chcemy przed nim uciec ...
a tak naprawdę to jest to jeszcze taki mały słonik,
i to my nie potrafimy na nim podróżować.
Wydaje nam się, że podróżujemy na szalonym zwierzęciu,
jesteśmy przestraszeni i miotamy się we wszystkich kierunkach ...
jesteśmy przepełnieni wielkim lękiem i wielką nadzieją ...
czujemy, że budzi się w nas wielka moc.

Kiedy słoń biegnie do góry odczuwamy w swoim ciele jeszcze więcej zawirowań,
ujrzymy strumienie światła, usłyszymy dźwięki a nawet ryk w głowie, w uszach strzały, huki,
a to wszystko w akompaniamencie śpiewu ptaków, pszczół, szumu wodospadów,
aż w końcu zostaje nam wmontowane ciągłe brzęczenie roju pszczół i spokojna muzyka
jakby pociągnięta srebrzystym blaskiem, dźwiękiem kryształów ...
i bywa, że śpiewa tam jakiś tajemniczy ptak swoją zagadkową pieśń
i odzywa się echo ... OMMMM ...
a ten słoń ciągle hasa a kiedy biegnie silny strumień energii coraz głośniej ryczy ...
niczym wzburzona rzeka, którą nie sposób zatrzymać.

Ryk słonia rozpoczyna się kiedy ze spoczynku wybudzana jest czakra serca,
nasz dom współczucia, Chrystusowa Świadomość ...
jest to sygnał, że jesteśmy w połowie drogi i jak często jeszcze w konflikcie z sobą,
ale już zaczynamy uczyć się współczucia, szanujemy innych bez potrzeby,
stajemy w ich obronie, oczyszczamy własny dom z demonów,
które w tym okresie przypuszczają na nas potężny szturm.

Jeszcze mamy w sobie saldo: czarne i białe,
to w tym czasie widzimy w swoim wirującym wewnętrznym lustrze biało-czarne mozaiki przypominające wirującą szachownicę.
Układają w sobie symbole a raczej drogowskazy - dokąd zmierzamy,
już przy dźwięku naszych cykad i blasku własnych świateł ...
tutaj zaczynasz tracić to ziemskie życie,
tutaj przekroczysz granice Królestwa Bożego
i zaczynasz szukać Domu Boga.

I jeszcze czeka cię długa wędrówka zanim "opuścisz" ten świat,
wprowadzisz siebie do świata ducha ...
to wielki skok wiary i świadomości, to miejsce własnej odnowy ...
i czym większy poziom przechodzisz tym zmagasz się z większymi przeszkodami...
tą drogą szedł Budda, Chrystus i wiele starych dusz ...
pokazywali światu drogę z powrotem do prawdziwego życia.

Już nie zadajesz pytań,
już nie szukasz odpowiedzi,
masz już swoje duchowe wtajemniczenie,
żyjesz po obu stronach lustra,
odkrywasz zdumiewające wymiary świadomości ...
niby świat wygląda tak samo ale nie jest to ten sam świat ...
czym słoń hasa wyżej w rzece, która płynie pod prąd, z dołu do góry,
wnika w nas więcej światła z wyższych wymiarów,
zmieniają się nasze pola świadomości
i nasz słoń zmienia swoje barwy,
i w końcu staje się biały!

Nie sposób tu nie wspomnieć o symbolu słonia ... to mądrość, rodzina królewska,
słoń mówi o mądrości każdego okresu życia:
etapie niemowlęcia, dzieciństwa, dorastania, dorosłości.
Kiedy jest młody kontaktuje się z tobą szeptem,
starszy już cię trąca trąbą
a dorosły głośno ryczy – to jego forma władzy:
starożytna moc, siła, mądrość, królowanie.

Słoń to również stara mądra kobieta,
pełna poznania i zrozumienia, opiekuńcza i uzdrowicielka,
pachnąca ziołami i kadzidłem ...
a przy tym wojownik broniący słabych i bezbronnych.

Słoń – stara kobieta, połączenie starożytnej mądrości,
usunięcie przeszkód i barier, zaufanie i cierpliwość
i potężne miłosierdzie, które wykracza poza słowa!

W całej ludzkiej historii słonie były czczone i uhonorowywane,
a biały słoń jest zwiastunem przejawu Boga,
dusza żyjąca w czystości, prawdzie, dobroci i mądrości oświecenia.

I to my ludzie możemy uczyć się mądrości od słoni.

Namaste

4 Mar. 2014

WIESŁAWA