KRYZYS DUCHA

WĘDRÓWKA DUSZY

Czarna noc obejmuje świat
od bieguna do bieguna
a moje serce krwawi ...
ale to nie ma znaczenia
bo nawet bogowie milczą ...

i jestem oskarżana przez świat

... świat – szkoła bólu
czyni ból w moim sercu
w mojej duszy ...
a ja patrząc w kierunku nieba
wciskuję się w ciasną bramę, 
w nowy wymiar 
w poszukiwaniu prawdziwego szczęścia

i krzyczy ktoś do mnie głośno
- jesteś panem swojego losu
- jesteś sterem swojej duszy
- tylko otwarty umysł pozwoli ci 
wzrosnąć wysoko!

Kiedy osiągamy duchową duszę musimy wyjść poza granice własnego ucisku, własnej religii, musimy spojrzeć na to co zwie się nieskończonym wszechświatem. Musimy zostawić to co zwie się naszym światem i uczynić w sobie przestrzeń do dalszego zrozumienia, wyższego aspektu w nas, który jest wszechobecny i bardzo wydajny ... to jest nasza dusza.

I nie ważne jest, czy cię rozumie świat, który wciąż czeka na rozbudzenie, musisz się do niego zdystansować i dać duchowi inne możliwości, by odsłonić wszystko to, czym naprawdę jesteś!

Po drugiej stronie czekają na ciebie fascynujące, nieznane dotąd możliwości ukryte dotychczas w cieniu twojego życia. Bez względu na religijne przekonania obudzisz w sobie wiele prawd, a te prawdy są pokarmem dla dalszego rozwoju i autentyczności. Cudowne misterium rozkwita w sercu człowieka, toteż przywołaj do życia swoją uświadomioną stwórczą cząstkę, potężną energię siły życiowej, która zmieni twoje przeznaczenie. Rozbudź w sobie swój naturalny wzorzec, zalążki wyhodowane z twojej prawdy, które będą zmierzać ku Światłu, gdzie wszystko zostaje dopełnione.

Wyrusz ze mną w podróż po wewnętrzną wiedzę i mądrość. Uwolnij się od codziennych aspektów i egoizmu życia. Uwolnij się od zaćmienia własnych mocy i podnieś własną duszę. Pozwól sobie na dobre zmiany, zwiększ wewnętrzną ekspansję. Uwolnij się od strachu i nienawiści, pozbaw się zazdrości i pychy.

Człowieka największym celem jest uzyskanie spokoju, równowagi i wewnętrznego pokoju. Duchowość jest wyrazem tego co w nas pozytywne. Dąży do bezwarunkowej miłości i umieszcza na drodze akceptację, powszechne zrozumienie innych poglądów, religii, tutaj jest wysoka tolerancja. Jej pozytywne wibracje niosą ze sobą pewną pokorę, która uznaje znaczenie duszy, a nie ekstrawagancję ego. 

Nie wykrzykuj już obelg, które ranią do krwi, nie rzucaj argumentów, które bywają tylko fałszywymi oskarżeniami ... tylko smutki mają dużo argumentów i trudno z nimi dyskutować, bo uderzą obelgą, wyzwiskiem, a to jest tylko cecha zazdrości i nienawiści, które jak cień zniewalają duszę człowieka i czas najwyższy uwolnić się od tego. Dusza chora z zazdrości, nienawiści jest niczym statek podróżujący po gorzkim morzu, od brzasku po noc ubrana w płaszcz udręki.

Mam też pytanie: czy ja mam milczeć i przytakiwać wszystkim głupotom, tylko za cenę tego, że nie zostanę opluta?

Nie będę milczeć, bo prawda jest cenniejsza od wszystkiego ... bo bronią straszniejszą niż oszczerstwo jest Prawda! I ten najgłośniej krzyczy, kto się jej boi. 

Podlej swoje kwitnące ziarno, które chce piąć się do słońca, podlej go dobrocią i szczerością serca ... i otwórz więcej ufności w kierunku potężnej naturalnej siły, zamiast nieustannie błądzić w labiryncie własnych myśli, które zatruwają twoje ziarno. Tylko twoje naturalne piękno potrafi przebić się przez barykady ciemności i przyniesie nieoczekiwane cuda i rozkwit.

Jedźmy razem ... znajdź w sobie ducha, który jest obecny w nas wszystkich ... twój zewnętrzny świat w jakim żyjesz jest odzwierciedleniem twojego wewnętrznego świata. Twoje postawy, przekonania na wewnętrznej płaszczyźnie zmieniają automatycznie twoje zewnętrzne życie.

Duchowa podróż jest to zwiększenie świadomości, którą kierujemy sami. Duchowy człowiek ma jasną świadomość, umie wykorzystać doświadczenie życia, kontakty z wartościowymi ludźmi i nie ma to nic wspólnego ze świadomością marzyciela, który nie opiera swojej świadomości na doświadczeniach tylko żywi się iluzją.

Duchowa podróż zazwyczaj zaczyna się podczas traumatycznych przeżyć, a nie na spokojnych medytacjach. Zewnętrzne czynniki bywają potężnym wstrząsem dla duszy i budzą nasz wewnętrzny świat.

Bywają półświadome przebudzenia, ale w nich nie ma jeszcze krystalicznej czystości, budzi się tylko mocniej „ciało marzeń”, które jest podkategorią do duchowej podróży. Ważne jest, aby zrozumieć tą różnicę i nie mylić z rzeczywistą duchową podróżą. ... bo zamiast w niebie można wylądować w piekle.

W mojej duchowej podróży pojawiły się wiersze pisane z serca i duszy, są inspiracją mojego własnego życiowego doświadczenia. Odzwierciedlają moje życie, które było gorzkie do bólu, wydawało się – było chore nie do uleczenia, aż do dnia mojego przebudzenia. I chociaż nadal nie było łatwo to jednak ujrzałam światło, które cały czas pokazuje mi drogę.

Duch wisiał w ciemności
i muskała go ciemność pocałunkami śmierci ...
z tej ciemności wyrwały mnie Złote Istoty
i przeniosły do krainy światła
a tu wszystko przepełnione jest Duchem Bożym ...

i przeżyła dusza rewolucję -
co wybrać: ciemność czy światło
a wtedy kusiło jedno i drugie ...
ale szybko zadecydowała,
że woli być jasną lampą.

Panie, prowadź mnie do tej ścieżki,
którą stworzyłeś dla mnie ...
chcę być jednym z twoich aniołów ...
chociaż nadal nie mam skrzydeł,
chociaż nadal płyną łzy ...
ale to ze szczęścia ...

i proszę, uzdrów moją duszę,
wysłuchaj moich modlitw,
pomóż mi dosięgnąć Twoich gwiazd
i rozświetl moje oczy, bym w pełni ujrzała Ciebie.

Ja wiem, kiedy Ty jeszcze milczysz
to są dla mnie lekcje posłuszeństwa i wytrwałości ...
tylko po to, abym zrozumiała Ciebie Panie
a Ty jesteś w naszym życiu zawsze
nawet w godzinie śmierci.

2 July 2012
Wiesława

Tibetan Flute Music: Longing Eagle