KRYZYS DUCHA

UCZUCIA ODDALAJĄCE OD JEZUSA
 

Obserwując dzisiejszy świat zastanawiam się jak małe dziecko, może to i naiwne, jak zmienia pęd ludzi za pieniędzmi, za karierą. Chce teraz napisać o jednym z wielu "odczuć", które oddalają Nas ludzi od Jezusa.

CHCIWOŚĆ

Czym jest chciwość? Święty Anzelm określa ją jako "wstrętną chorobę duszy". Na kartach Starego Testamentu chciwość była ganiona jako przyczyna innych grzechów (zob. Syr 31,5-8), prowadząca do nieszczęść (zob. Jr 6,13-15,22,17). Bogacze, którzy pomnażają majątki wykorzystując słabość innych, godni są potępienia (por. Mi 2,1-2). Człowiek chciwy jest niegodziwcem o wysuszonej duszy (por. Syr 14,9) i przypomina wilka, który rozszarpuje owce, zapominając, że one należą do samego Boga. Chciwość jest więc bluźnierstwem (por. Ps 10,3) i prowadzi człowieka do zguby (por. Prz 1,19).

Pan Jezus wielokrotnie napiętnował ubóstwianie bogactwa. W przypowieści o bogaczu mówił:

"Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie: komu więc przypadnie to, coś przygotował?"

"Nikt nie może dwom panom służyć... Nie możecie służyć Bogu i Mamonie"

Św. Paweł zaś pisał: "Postępowanie wasze niech będzie wolne od chciwości na pieniądze: zadowalajcie się tym, co macie"

Gdy żądza posiadania przekroczy granice umiarkowania, staje się grzechem. Jednym z grzechów głównych. Chciwy nie przebiera w środkach, ani w wyborze dróg wiodących do zysku, nadużywa zaufania wielu ludzi. Krzywoprzysięstwo, nieczułość na potrzeby bliźnich.

Chciwość czyni człowieka smutnym. Albo gniewa się, że nie ma tego, co chciałby mieć, albo obawia się utraty tego, co posiada. Jest on przepojony żądzami zysku, władzy, sławy, co prowadzi do kolejnych występków, a niekiedy nawet zbrodni.

Chciwość zabija wszystko, co w duszy ludzkiej jest szlachetne i wzniosłe. Chciwość, jak złodziej, rabuje w duszy człowieka to, co w niej jest najcenniejsze: spokój sumienia. Prowadza wewnętrzną rozterkę i niepewność, czyni z człowieka godne pożałowania pogorzelisko, kompletną ruinę nie do odbudowania.

Idąc za słowami Jezusa: "Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje".

Pamiętajmy, że nasze największe skarby mamy w sobie w swoich sercach. Ważne są też inne słowa Chrystusa: "Zaprawdę powiadam wam: Bogaty z trudnością wejdzie do królestwa niebieskiego. Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego".

Pamiętajmy więc o tym, by gromadzenie dóbr ziemskich, nietrwałych i przemijających, nie zasłoniło nam tych, które potrzebne są do naszego uświęcenia się i zbawienia.

Niech to nie przesłoni nam oczu i nie stanie się priorytetem czego sobie i Wam życzę.

Ammy