|
Sny a poznawanie przyszłości

Podczas
snu możemy nie tylko poznać przyszłość, ale również uzyskać
wiele cennych informacji tak natury artystycznej jak i technicznej.
Ponoć opera "Tristan i Izolda" Richarda Wagnera narodziła się
podczas jego snu. Pomysł powstania książkowej postaci
"Frankensteina" zrodził się we śnie Mary Shelley w 1818 roku. 70 lat
później żona pisarza Louisa Stevensona obudziła go ze snu słysząc
jego krzyki. Niestety zamiast podziękowań usłyszała od męża słowa
pretensji i stwierdzenie "miałem wspaniały sen o straszydłach". Z
samego rana natomiast Louis rozpoczął pisanie swego słynnego horroru
"Dr Jekyll i Mr Hyde". Sto lat temu pisarz Bram Stoker kładąc się
spać po obfitej kolacji spotkał we śnie przerażającego
księcia-wampira Drakule co oczywiście przelał na papier.

Prorocze sny zdarzają się również naukowcom. Laureat Nagrody Nobla,
duński fizyk Niels Bohr przez całe życie twierdził, że całkowicie
nowego modelu atomu wodoru nie wymyślił tylko ujrzał we śnie. Fryderyk Kekule niemiecki chemik, który wiele swoich odkryć poznał we śnie,
na konferencji naukowej w 1890 roku radził swoim kolegom: "Panowie,
nauczcie się śnić!"
Zrozumieć sny

Wszyscy mamy sny, nawet jeśli po obudzeniu ich nie pamiętamy. Każdej
nocy przez kilka godzin do naszej podświadomości docierają obrazy,
jednak nie pozostają one w naszej pamięci długotrwałej i po
przebudzeniu błyskawicznie ulatują. Zapamiętanie snu jest pierwszą
przeszkodą, którą należy pokonać. Znacznie trudniej jest właściwie
go zinterpretować. Sen stanowi masę sprzecznych wydarzeń i emocji
bardzo chaotycznych i pogmatwanych.
Zygmunt Freud był przekonany, że symbole chronią nas przed
drastycznym znaczeniem przekazu, który mógłby wyrwać nas ze snu.
Jeśli uda nam się je rozszyfrować, poznajemy to co wydarzyło się w
przeszłości lub co może stać się w przyszłości. Warto zatem zwracać
uwagę na swoje sny i starać się je zapamiętać.

Przeprowadzone doświadczenia dowiodły istotnego znaczenia marzeń
sennych. Sen, kiedy sztucznie pozbawiono fazy snów, już po kilku
dniach powodował wyczerpanie psychiczne, a następnie ogólny rozstrój
nerwowy. Po przerwaniu tych praktyk organizm szybko odrabiał straty
i wówczas śniono dłużej. Niegdyś snom przypisywano ogromne
znaczenie, a ich interpretację powierzano kapłanom i mędrcom. W
starożytności istniał zwyczaj szukania w nich wskazówek przed
podjęciem każdej ważniejszej decyzji życiowej. Z marzeń sennych
wróżono o losach całych narodów. Nawet najświetniejsze ówczesne
umysły podzielały tę wiarę.
Na przykład zamknięty w ateńskim więzieniu Sokrates w ostatnim dniu
swego życia oczekując na wypicie cykuty zaczął pisać wiersze. Na
zdziwienie tym odpowiedział: "Spełniam wolę bogów, objawioną w
snach". Usłyszałem bowiem słowa: "Ty, Sokratesie, winieneś uprawiać
muzykę". W pojęciu starożytnych muzyką była również poezja. Święta
księga Żydów - "Talmud" - marzenia senne przyrównuje do listów.
"Nie zrozumiany sen jest jak nieprzeczytany list". Byłyby to więc prawdziwe przekazy
informacji, z podświadomości do świadomości. Lecz jeśli nie
rozumiemy języka ich zapisu, umyka nam część tajemnej wiedzy o nas
samych W marzeniach sennych odzwierciedla się nasz charakter, a
zwłaszcza te jego aspekty, których normalnie nie potrafimy
zaobserwować. Także charakter innych ludzi. Odkrywamy przez to
ukryte siły tkwiące u podstaw różnych zachowań.
Pewne starotybetańskie przysłowie mówi:
"Chociaż masz oczy, by widzieć
innych, potrzebujesz lustra, by zobaczyć siebie". Owym
lustrem są nasze sny, bo widzimy w nich siebie jakby z
zewnątrz. W czasie snu obserwujemy, by po przebudzeniu móc
wyciągnąć wnioski. Lustro snów jest krzywym zwierciadłem,
dlatego trzeba umieć posługiwać się tym darem. Kto pozna
swoje sny, pozna siebie na nowo. Poszukiwanie samego siebie
nigdy się nie kończy, podobnie jak nigdy nie osiąga pełni
zdolność człowieka do kierowania sobą. Także w końcu życia
jeszcze mniej zna siebie, niż przypuszcza. Wobec tego sny
są dla nas prawdomównym informatorem, a zarazem strażnikiem naszego
dobra. Można je wykorzystać do diagnozy i terapii chorób. W swej
większości odzwierciedlają, odbijają nasze teraźniejsze życie. Pisał
o nich św. Augustyn, że choć "są
wyrazem tego, co ukryte w człowieku, uczuć niskich, ale też
wzniosłych i mistycznych", to niektóre z nich wskazują
przyszłość.
Inkubacja w snach

Często marzenia senne zawierają odpowiedzi na problemy, których nie
można rozwiązać aktywnym i świadomym myśleniem. Szczególnie jest to
istotne, ponieważ nie zawsze potrafimy radzić sobie z nękającymi nas
kłopotami, nierzadko na skutek oporów wewnętrznych. A może chcemy
trwać w naszych zawikłaniach? To wbrew pozorom wygodne. W snach
łatwo zauważyć wiele obrazów o charakterze artystycznym, niezwykłych
połączeń, które by nigdy nie powstały na jawie. Jest to swoista
twórczość podświadomości.
Wielcy kompozytorzy, Paganini, Beethoven, Schumann, Wagner i Tartini
niektóre swoje utwory usłyszeli najpierw we śnie, zanim je
przekazali publiczności. Chemik Kekule wyśniwszy obraz małp
trzymających się w kręgu za ręce wyjaśnił pierścieniową budowę
chemiczną cząsteczki benzenu. Mendelejew zobaczył we śnie
rozwiązanie problemu układu okresowego pierwiastków chemicznych, zaś
Bohr znalazł w nim pomysł budowy atomu. Z nocnych widzeń obficie
korzystali malarze, najwięcej surrealiści' - np. Dali i Chirico -
oraz symboliści. Ze snów literackie pomysły czerpali Dante ("Boska
komedia"), Goethe, Heine, Shelley, Tołstoj, Franklin, Coleridge i
Stevenson ("Doktor Jekyll i Mister Hyde"). We śnie czerpiemy z
bezmiernych zasobów doświadczenia i pamięci, o których za dnia nic
nie wiemy.
Władza snu czy inspiracja?

Marzenia senne "potrafią" zasugerować różne działania. Zwrócił na to
uwagę św. Tomasz z Akwinu.
"Niepokój, jaki wkrada się do umysłu powodowany tym, co widzieliśmy
we śnie, może powodować, że coś czynimy albo czegoś unikamy".
Aby tego przykrego uczucia uniknąć, jesteśmy zmuszeni jakoś
zadziałać. Jeśli np. we śnie widzieliśmy jako zmarłą lub
zmasakrowaną bliską nam osobę, która przecież do tej pory miała się
dobrze, po takim śnie odczuwamy wewnętrzny przymus, by się
dowiedzieć o niej, a nuż coś się stało.
W ten to sposób wypełnia się "władcza" funkcja snu, co ma nieraz
głębokie uzasadnienie, bo dowiadujemy się o rzeczach, których nie
zauważyliśmy albo nie chcieliśmy spostrzec. Niektóre sny podsuwają
rozwiązania trudnych sytuacji życiowych. Często dopiero po latach
spełniamy ich podpowiedzi, w swej naiwności sądząc, że tamte stare
marzenia senne teraz właśnie się sprawdziły, czyli niegdyś
przepowiedziały nam przyszłość. A one były jedynie inspiracjami i
motorami. Warto wspomnieć o przenoszeniu się samopoczucia ze snu na
jawę i odwrotnie. Po przyjemnym śnie jesteśmy w dobrym nastroju i
mamy dużą energię, choćbyśmy nie pamiętali już nocnych przeżyć. Po
przykrym zaś jesteśmy rozdrażnieni - jak to się mówi, wstaliśmy z
łóżka lewą nogą. Czasem zasypiamy pełni męczących myśli i dziwimy
się, że nasze nocne przeżycia są nieprzyjemne, dobijają jeszcze i
one. Sami sobie stworzyliśmy to zło. Dobrą radą - dla wierzących,
przed zaśnięciem i zaraz po przebudzeniu jest modlitwa, a dla innych
- przeprowadzenie relaksu.

Asklepiejony - były to działające w czasach starożytnych greckie
świątynie herosa i boga sztuki lekarskiej, Asklepiosa. Najbardziej
znane są w Epidauros na Peloponezie, w Knidos i Pergamonie w Azji
Mniejszej oraz na wyspie Kos. Były budowane na wzgórzach albo nad
brzegiem morza, zawsze w pewnej odległości od miasta, w suchej,
zaopatrzonej w czystą źródlaną wodę, okolicy. Dziś nazwalibyśmy je
sanktuariami przyrodoleczniczymi. W starożytnym Rzymie odpowiadały
im Eskulapiony, od Eskulapa, w Egipcie świątynie Serapisa i Izydy.
Grecki historyk Strabon tak pisze: "Wielką cześć bogom oddają,
dzieją się tam bowiem cuda lecznicze, w które najsławniejsi mężowie
wierzą, dla siebie i dla innych sen świątynny uprawiając". Chory
przekroczywszy progi takiej świątyni trzy dni pościł, w ostatnim
całkowicie, zażywał specjalnych kąpieli, uczestniczył w obrzędach
oczyszczających i w śpiewach religijnych, które prowadzili najlepsi
śpiewacy. Modlił się. Rodzących kobiet ani ludzi umierających nie
przyjmowano do środka. Nie można tam też było pić wina ani tym
bardziej mocniejszych trunków. Kapłan oprowadzał nowo przybyłych po
świątyni i starał się doradzać chorym. Szczególnie podatne na
sugestie kapłana były dzieci, bowiem wykazywały większe zdolności
paranormalne niż dorośli, które z wiekiem ulegają uwstecznieniu. .
Podobne - praktyki spotyka się u Indian Ameryki Północnej. np.
Irokezi w trudnych życiowych sytuacjach oczekują od snów, że bogowie
wskażą im właściwe rozwiązania.
cdn...
Na podstawie własnych doświadczeń oraz informacji zawartych
w
książce Ole Vedfelta "Wymiary snów" opracowała Maria.
|