KRYZYS DUCHA

SERCE JEZUSA
(CZĘŚĆ 2)
LINK! DO CZĘŚCI 1

Bardzo często w naszym życiu spotykamy się z sytuacjami, w których dwoje ludzi deklaruje sobie czyste uczucie. Niekiedy okazuje się, że to uczucie jest czyste, ale tylko pozornie. Nieraz byliśmy świadkami miłosnego zawodu. Zadawaliśmy sobie niejednokrotnie pytanie: co przeżywa taka osoba, gdy widzi, że obiekt jej westchnień podąża za kimś innym lub co gorsze publicznie wyśmiewa uczucie i poniża. Właśnie o takim znieważeniu Boskiej miłości czytamy w Objawieniach św. Małgorzaty Marii Alacoque. Znieważyć serce Pana Jezusa i podeptać Boską miłość może tylko taka osoba, która takiej miłości zasmakowała w zaciszu swojego serca, po czym publicznie ją wyszydziła. Teraz chyba każdy z nas widzi, że korona otaczająca Boskie Serce na obrazie namalowanym dzięki wspomnieniom św. Małgorzaty zawiera głębokie przesłanie. Oto jak sama Święta pisze na temat objawienia.

"Ukazał mi się Pan Jezus jaśniejący chwałą, ze stygmatami pięciu ran, błyszczącymi jak słońce. Z Jego świętej postaci biły promienie, a z piersi płomienie jakby ogniska gorejącego. Pan Jezus rozwarł swą piersi i ukazał swe miłujące i najbardziej godne uwielbienia Serce, które było źródłem tych promieni."

Czy ktoś z nas próbował się kiedy przebić przez tę warstwę farby naniesionej ręką malarza i w duchowy sposób zjednoczyć się z tym gorejącym Sercem. Przecież wielu z nas zasmakowało tak jak Chrystus zdrady i niesłusznych oskarżeń. Gorycz i żal, które towarzyszą tym momentom są tylko namiastką cierpienia jakiego doświadczał Chrystus. Jego ból został zwielokrotniony przez liczbę szydzących z niego grzeszników, dlatego korona cierniowa okalająca serce jest obrazem tego bólu, ale wynurzający się płomień pokazuje, że miłość płonąca w Bogu jest żarem gotowym spalić każdy grzech.

Bezwarunkowa miłość naszego mistrza Jezusa Chrystusa jest objawieniem miłości Ojca. Serce Jezusa jest zatem Sercem Boga. Jezus nie chce, abyśmy się zachwycali jego bezwarunkową miłością, On pragnie naszej wzajemności, chce byśmy do miary takiej miłości dorastali. Na nasze szczęście na Golgocie nasz Mistrz dokonał dla nas rzeczy niezwykłej. Pozwalając przebić sobie Serce włócznią żołnierza rozlał na wszystkich strumienie wody żywej. Został nam dany Duch Miłości. Gdy nie potrafimy kochać, wtedy nie potrafimy wybaczać naszym winowajcom, stajemy się niezdolni do przyjaźni uprzedzającej każdą zdradę. Gdy Bóg nie wzmocni naszego ducha, wtedy nigdy nie zanurzymy się w strumieniach wody żywej, która jest pokarmem naszego serca.

Maria