KRYZYS DUCHA

PSYCHOLOGIA WSPÓŁCZESNEJ KOBIETY
(CZĘŚĆ 5)
LINK! DO CZĘŚCI 4

Odrodzenie:

Po pomyślnej asymilacji siedmiu faz wewnętrznego rozwoju, kobieta zaczyna osiągać wewnętrzną harmonię . Musi dogłębnie zrozumieć swój żeński i męski aspekt energii oraz zrozumieć mechanizm funkcjonowania zintegrowanej psychiki. Świadomość harmonii i spokoju to umiejętność świadomego działania w chwili obecnej. Kiedy wiemy, że mamy w sobie moc, nie musimy tego udowadniać. Wewnętrzna moc nie musi oznaczać działania, może to być po prostu świadomość posiadania tej mocy.

W świecie harmonii i spokoju możemy tworzyć to, co chcemy. Nie potrzebujemy litości, ani osądzania. Świadomość harmonii i spokoju oznacza życie w chwili obecnej, akceptowanie siebie, rozwijania tego, kim się jest i stawanie się pełniejszym sobą, podczas gdy świadomość walki o przetrwanie oznacza życie w przeszłości i osądzanie siebie. Dzięki takiej postawie możemy zbudować wspaniałą rzeczywistość, o której do tej pory tylko marzyłyśmy.

Poniżej zamieszczę siedem sekretów, na których oprzemy nasze starania o lepsze jutro.

1. Kierowanie się miłością, która stanowi prawdziwą pozbawioną iluzji rzeczywistość.
2. Życie chwilą obecną.
3. Tworzenie w świadomości obrazu harmonii i spokoju.
4.Przyzwolenie na zaistnienie w naszym życiu rzeczy niemożliwych.
5. Prawdziwe tworzenie bez nastawienia na rezultaty i wyniki.
6. Dostrzeżenie energii miłości, która jest potężniejsza niż energia lęku.
7. To kim się stajemy jest ważniejsze od tego kim byliśmy w przeszłości.

Praktykowanie powyższych siedmiu kroków pomoże nam prawidłowo wykorzystać składniki i narzędzia, którymi dysponuje nasza odrodzona dusza do tworzenia rzeczywistości. Naszą wewnętrzną, podstawową i pierwotną motywacją jest dążenie do czegoś więcej, do stawania się pełniejszym sobą, a nie zmniejszania się do tego, kim byliśmy. Tak zaprogramował nas Stwórca, a my ten program mamy uruchomić i dążyć do pełnej integracji z jego Boską Osobą.

Bardzo wymowna będzie w tym miejscu przypowieść buddyjskiego mnicha, którą przytoczę poniżej.

"Był kiedyś pielgrzym, który przemierzał pustynię w drodze do świętego miejsca. Podróżował tam wiele razy, znał pustynię i położenie każdej oazy. Pewnego dnia natknął się na bardzo zmęczonego wędrowca podążającego w przeciwnym kierunku, najwyraźniej potrzebującego wody i bardzo zagubionego. Pielgrzym napełnił nieszczęśnikowi pojemniki na wodę i pokazał mu drogę do najbliższej oazy. Człowiek ten uparcie twierdził, że to niemożliwe, aby woda istniała w miejscu wskazanym przez pielgrzyma. Sprawdził to na swojej mapie i upierał się, że musi iść w kierunku obranym przez siebie. Pielgrzym smutno pokręcił głową, życzył wędrowcowi szczęścia i odszedł. Rzucił jeszcze okiem na mężczyznę , który koniecznie chciał się kierować przestarzałą mapą. Zastanawiał się, co każe ludziom dążyć do samozniszczenia w imię obrony swojego punktu widzenia. Pielgrzym spotykał już wcześniej takich ludzi i użalał się nad ich losem, ale wiedział, iż żadne słowa nie przekonają ich, że może istnieć inna droga. Dawno już zaniechał prób przekonania wędrowców, aby podążali najkrótszą drogą do źródła. On sam tam był i zaspokoił swoje pragnienie. On wiedział".

Musimy zatem zdecydować kim chcemy być w życiu:
- szczęśliwym pielgrzymem
- czy zmęczonym wędrowcem.
Prawidłową decyzję musimy podjąć sami.

DROGOWSKAZY:

Alfred Korzybski (1879- 1959), polski filozof, twórca tzw. semantyki ogólnej napisał w jednym ze swoich artykułów:

"Mapa nie jest terenem. Pokazuje nam drogi naszego przeznaczenia, ale nie mówi o przeszkodach, objazdach, wybojach na drogach itp. Podobnie jest z mapą naszego perfekcyjnego życia, którą nosimy w naszych głowach w postaci filozofii".

Jeżeli wszytko o czym myślimy spróbujemy złożyć w logiczną koncepcję, pozostanie to tylko i wyłącznie koncepcją. Rozwoju duchowego nie da się włożyć w żadną strukturę, nic bowiem nie zastąpi naszej wewnętrznej pracy i ciągłego doskonalenia. Wiele osób w "pogoni" za duchowością wyjeżdża do odległych krajów w poszukiwaniu mistrza, który by ich zainspirował. Po pewnym czasie wracają podniesione na duchu, z głową pełną uzdrawiających recept. Ale są i tacy ludzie, którzy nie wyjeżdżają nigdzie, zostają
w swoich domach i świadomie obserwują wszystko, co się w ich życiu dzieje.

Proces samorealizacji odbywa się tu i teraz, gdzie jesteśmy, a nie na jakiejś świętej górze, czy w uświęconym przybytku czasem wątpliwego mistrza. Bo moi Drodzy, usilne dążenie do samorealizacji zamyka tę drogę, natomiast otworzenie swojej świadomości na samorealizację powoduje, że dokonuje się ona w sposób naturalny, ponieważ jest częścią nas.

Wielcy nauczyciele duchowi dostarczają nam ciągłych drogowskazów, a to od nas samych zależy czy wykonamy pracę wewnętrzną i czy dotrzemy do prawdziwego doświadczenia.

Odzyskiwanie mocy wewnętrznej jest częścią rozwoju duchowego, który odgrywa ogromną rolę w kształtowaniu ludzkiej świadomości. Wraz z nadejściem nowej ery nasza świadomość rozszerza się ponad wcześniejsze doświadczenia mistyczne. Naturalna ewolucja świadomości wydobywa z nas wszystko to co jest głęboko schowane w naszej duszy.

Kurczowe trzymanie się starej wiedzy oznaczałoby uwięzienie w przeszłości, dlatego tak ważne jest otworzenie się na intuicję i inspirację, która uwalnia naszą świadomość. Tak więc szanujmy zdobytą wiedzę, ponieważ ona nas do tego miejsca przyprowadziła, jednak idźmy dalej, ponieważ to dopiero początek.

Jak powiedział wielki filozof chiński Mencjusz żyjący w IV w. p.n.e.: "Osoba, która wytyka moje błędy, jest moim nauczycielem. Ktoś kto wylicza moje zalety, nie wyświadcza mi przysługi".

Tak więc życzę Wszystkim takich nauczycieli, którzy będą naszymi wiernymi towarzyszami podróży, którzy wzbudzą w nas dużo miłości i wolności.

Maria