KRYZYS DUCHA

POCZĘCIE - RODZICE - DZIECKO



Wiele ludzi, najwięcej dzieci czuje się poszkodowanych i nieszczęśliwych,
tylko dlatego, że zaistnieli na tej Ziemi, że się narodzili. Dzieci obwiniają rodziców,
że ich powołali do ziemskiego bytu. A później te same dzieci oczekują od tych
rodziców, że muszą się o nich troszczyć bo to ich wina, że oni tu się znaleźli.

Takie wypowiedzi są bardzo niedorzeczne.

Każdy człowiek znajduje się na Ziemi bądź na swoją własną prośbę, bądź
w wyniku swej własnej karmy. Rodzice tylko umożliwiają inkarnację i nic poza tym.
Każda wcielona dusza powinna odczuwać wdzięczność, że otrzymała taką możliwość.

Dusza dziecka jest niczym innym jak tylko gościem swoich rodziców.
Dziecko nie posiada wobec rodziców żadnych praw. Wszystkie działania
rodzice-dziecko na Ziemi są ustanowione przez społeczeństwo.

Dziecko jako duchowa jednostka jest samodzielną osobowością. Jego ciało
jest mu potrzebne aby mogło zaistnieć w warunkach ziemskich. Jest jednak obowiązek takiego rodzica, który przez to, że powołuje duszę do ziemskiego życia bierze na siebie automatycznie obowiązek zapewnienia mu wszystkiego co potrzebne w warunkach ziemskich na okres dopóki samo nie będzie się mogło o siebie zatroszczyć. Wszystko
co rodzice dla takiego dziecka robią ponadto jest dla niego darem z ich strony.

Każde dziecko powinno to zrozumieć i dążyć do tego aby
w swoim czasie usamodzielnić się i nie obciążać ciężarem rodziców.

Również rodzice powinni wiedzieć, że nie wolno zmuszać dziecka
do czegokolwiek, kiedy to dziecko przekracza barierę wiekową i staje się
samodzielne. Nie wolno narzucać swoich nawyków, zawodów, oczekiwań etc...

Jeśli rodzic i dziecko potrafi stworzyć dodatkowo więzi miłości,
zaufania i przyjaźni, to ten okres wspólnego ich pobytu na Ziemi jest
piękniejszy. Jest bardzo cenny i owocny, pełen wspólnej pomocy i radości,
wspólnego wzrostu duchowego, przynoszącym korzyści obu stronom.

Dorosły człowiek powinien też wiedzieć coś więcej o powołaniu duszy
do życia. To bardzo ważny moment w życiu każdego. Mało ludzi jest świadom
tego, że wśród nas co dzień przebywa tysiące dusz przygotowanych, które czekają
na możliwość następnej inkarnacji na Ziemi. Większość z tych dusz jest spętana włóknami karmy i chcą powrócić aby naprawić swoje poprzednie błędy do tej samej rodziny.

Karma jest nieuniknionym skutkiem przyszłości człowieka.

Można ją jednak zmienić poprzez działanie zwrotne.

Można zmienić los człowieka między poszczególnymi etapami życia.

Człowiek swe przyszłe życie kształtuje zawsze sam. Jego własne
działania w czasie nowej inkarnacji dostarczają nowych włókien i decydują
jaką szatę sami obecnie tkają. Wolna wola. Jest wielkim nieporozumieniem twierdzić,
że muszę to przeżyć, bo to "moja niedobra karma". Po to przychodzimy na ziemię aby właśnie te złe nici, które zostały, wplątały się w nasze losy, odciąć. Zmienić los.

Wyjątek stanowią ci, którzy zginęli z własnej winy kiedy
podawali rękę złu. Tych pociąga głębiej w zamęt zniszczenia.

Przyjęcie dziecka na świat składa się z poczęcia, wcielenia i narodzin.

1. Poczęcie - akt płciowy rodziców.
2. Wcielenie - wejście duszy w ziemskie życie.
3. Narodziny - zaistnienie nowego człowieka na Ziemi.

Kiedy tylko nadarza się okazja dusze chcące się inkarnować natychmiast zakotwiczają się we włóknach nowego ciała, które właśnie zaistniało w akcie płodzenia. Po osiągnięciu dojrzałości płodu te włókna służą jako pomost, po którym ta dusza schodzi w to ciało.

Czasami to miejsce zajmie obcy gość, który sprawi rodzinie niemałe kłopoty.
Każdy człowiek powinien mieć tą świadomość i powinien pamiętać nieustannie
aby lekkomyślnie nie ściągać duszy, kiedy nie jest na to gotowy.

Wcielenie polega na przyciąganiu tych samych gatunków, podobnych energii. Więc pamiętajmy zawsze, że kiedy chcemy przywołać dziecko na świat aby zachowywać się tak
by podnieść nasze energie do wyższych-czystych wibracji. Ważne są modlitwy, gorące życzenia aby właśnie narodziło się dziecko o podobnych wyższych energiach.

Inaczej jest jeśli dusza dobrowolnie- woluntary przychodzi na świat aby spełnić jakieś posłanie, by pomoc konkretnym ludziom na Ziemi ewentualnie całej ludzkości. W tym przypadku świadomie przyjmuje z góry wszystko to co na Ziemi ją spotka. Takie działanie przyniesie tej duszy dużą nagrodę, pod warunkiem, że jej życie będzie pełne poświęcenia
i bezinteresownej miłości. Te dusze nie są objęte karmą, jest to dharma. Służba dla innych.

Są też rodziny obdarzone potomkami z chorobami dziedzicznymi,
którym jest to potrzebne aby zaistaniało działanie zwrotne karmy tej rodziny.
Aby oczyścić i wyzwolić i aby można było już na nowej linii losu posunąć się do
przodu. Są to z reguły dusze, które biorą ten ciężar choroby dobrowolnie. Tacy rodzice
są błogosławieni i mają w ten sposób możliwość oczyszczenia własnej duszy rodziny, która zbyt mocno jest związana karmą. To Boski Dar - uwolnienie się od wszystkiego co nie pozwala przerwać tych karmicznych mocnych nici. Do takich dusz zaliczają się też
osoby niepełnosprawne - mówi się, że wielokrotnie są to sami aniołowie,
przychodzący na pomoc tej rodzinie, w której się narodzily.

Są dusze, które podejmują karmą z własnej woli, by przy jej pomocy
osiągnąć większe doświadczenie i dojrzałość, szybciej wzlecieć. W niektórych
przypadkach taka karma jest nawet częścią samego zadania.

Dlatego niech już nikt nie narzeka twierdząc, że życie jest niesprawiedliwe,
ale podziękuje Bogu, który daje nam przez narodzenie Wielkie Łaski.

Wracając do poczęcia dziecka: Jeśli przyszli rodzice spędzają czas
w niezbyt udanym towarzystwie, gdzie panują niskie energie muszą wiedzieć,
że mogą być narażeni na taką nieproszoną duszę o niskich wibracjach, właśnie
sprawiającą dużo kłopotów w późniejszym swoim życiu. Nie jest to reguła, ale podobne przyciąga podobne. Właśnie w takich miejscach gromadzą się dusze, które szukają podobnych włókien losu aby moc zaistnieć. Ważne jest aby w tych początkowych tygodniach, kiedy płód się rozwija modlić się i z nim rozmawiać. Wysyłać fale
miłości przez cały czas rozwijania się płodu aż do narodzenia dziecka.

Nie jest to faza wychowywania przed narodzeniem- jest to niemożliwe
ale taka postawa rodziców może podnieść niskie energie duszy na wyższy poziom.

Wychowanie dziecka.

Dziecko powinno podążać na ziemi swą własną drogą a nie drogą
wychowawców.W dziecku opiekunowie powinni kształtować tylko narzędzia
potrzebne do dalszego jego życia na ziemi, nie wolno go zmuszać ani czynić
niezdolnym do dalszego samodzielnego działania. Nie wolno przeciążać mózgu
dziecka rzeczami, które wogóle w życiu nie są przydatne. W wielu wypadkach
nauczenie zbędnych rzeczy przekracza możliwości danego dziecka. W ten sposób
tylko rodzic niszczy energię i duszę tego dziecka. Również nie wolno paraliżować strachem, niewłaściwą tresurą ponieważ takie działanie nie daje możliwości do dalszego wzrostu osobistego ani duchowego takiej jednostki. Spycha z dalszej jego drogi i zamiast rozwoju często następuje tylko upadek. Taka młoda dusza jest zduszona ciężarem życia.

Niechaj dzieci będą rzeczywiście dziećmi!
Niechaj rodzice nie stawiają im nadmiernych żądań!

Również jest też ważne aby rodzic nie był dla dziecka zbyt uległy, bo to jest dla dziecka też wielka trucizna. Dawanie za dużo tylko dziecko unieszczęśliwia. Pozbawia poznania własnej wartości poprzez swój własny wysiłek. I rodzic i dziecko powinni znać swoje prawa!

Bierzcie przykład ze świata zwierząt - przychodzi czas i ten zwierzęcy opiekuńczy rodzic odcina swe dziecko na zawsze. Ptak wyrzuca z gniazda, uczy w ten sposób lotu etc...

Rodzic człowieka też powinien wiedzieć kiedy nad dzieckiem kończy się opieka.
Zawsze mówię - odetnij już swoje dziecko od pępka, już czas.

Każde dziecko przynosi ze sobą dary Boże, talenty.
A my rodzice ich obserwujmy i pozwólmy
- pomóżmy właśnie te ich talenty rozwijać.

Jeżeli w tym całym procesie wychowania człowieka będzie zakłócona
równowaga każdy będzie miał problem ... i rodzic ... i dziecko.

Złe ukształtowane, niezrównoważone duchowo będzie się potykać i ciągle
upadać. A z rodzica błędów wyrosną tylko zgryzoty i utrapienia. Stąd też wynikają
wielkie rozgoryczenia młodzieży, wielkie bunty, szczególnie w krajach wysoko rozwiniętych, gdzie dzieci rozpieszczone oczekują zbyt dużo. A rodzice też wymagają czasami od dziecka doskonałości aby mogli się nim pochwalić przed innymi. To tylko wielki egoizm rodzica i jego nie spełnione marzenia biorą górę w wychowaniu nowego człowieka, które przecież wcale nie musi być podobne do niego. To inna dusza i ma inne życia cele i nikomu nie wolno jej przeszkadzać. Mali aktorzy - Elizabeth Taylor, Micheal Jackson ... etc ...

Pomyślcie czy to co robicie - jako rodzice i jako dzieci - jest w porządku ...
i czy nie wykracza poza Boskie prawa? Człowiekowi nie wolno zapominać,
że żyje wewnątrz Boskiego dzieła, że sam jest jego częścią i że podlega jego prawom.
To dzieło również nie składa się tylko z tego co można widzieć ludzkim wzrokiem.

To świat duchowy jest tą największą areną
- ludzki byt to tylko jedna mała cząsteczka Wszechświata!
Człowiekowi nie wolno o tym zapomnieć.




WIESŁAWA