KRYZYS DUCHA

OPATRZNOŚĆ BOŻA

Opatrzność Boża jest to opieka Boga nad wszechświatem, który Bóg utrzymuje w istnieniu.

W obliczu wielkiej katastrofy lotniczej pod Smoleńskiej, w której zakończyło życie wiele istnień ludzkich ciśnie się na usta pytanie: gdzie jest Bóg? gdzie jego Opatrznoś? skoro mają miejsce takie mrożące krew w żyłach wydarzenia. A może ten tragiczny scenariusz był jednym z elementów Wielkiego Boskiego Planu wobec stworzenia, które zbliża się do nowego i wyższego energetycznie wymiaru egzystencji.

Kiedyś pisałam w artykule na temat 2012 roku, że jesteśmy teraz w okresie, w którym transmutuje się ciężka energia II wojny światowej. Ofiary tej bestialskiej agresji pozostawiły w swojej astralnej otoczce mnóstwo przerażenia i bólu, a każda energia zarówno pozytywna i negatywna wymaga oczyszczenia. Czy zatem ostatnie wydarzenia, które wstrząsnęły Polską i Światem nie były jednym z elementów tej łamigłówki, której na imię UNIWERSALNE OCZYSZCZENIE. W dzisiejszych czasach Bóg nie przemawia słowem, do ludzkich serc dociera poprzez czyny. A Boskie czyny mają na celu otworzyć głębię ludzkiej duszy, która niejednokrotnie tkwi w okowach materialistycznych żądz.

My nie jesteśmy w stanie zgłębić swoim rozumem zamiarów Stwórcy, ale z własnych i traumatycznych doświadczeń wiem, że ból zawsze rodzi pozytywne zmiany. Jezus Chrystus umarł na krzyżu, aby stransmutować naszą negatywną karmę, możemy zatem na zasadzie analogii pokusić się o tezę, że śmierć Polskiej Elity na skraju Katyńskiego Lasku miała oczyścić chociaż po części energię pomordowanych w tym miejscu Polaków. Tragiczne wydarzenia zawsze scalają, wyzwalają głębokie współczucie, a z ust i serca płyną szczere słowa modlitwy. I właśnie takie wzniosłe zachowanie w dużym stopniu oczyszcza energię. Niebagatelną rolę odgrywają też palące się świece i znicze.

Już autorzy Biblii skłonni są przypisywać interwencji Bożej każdy krok, poczyniony przez Mojżesza w dziele Exodusu, do tego stopnia, że zrządzeniu Bożemu przypisuje się wrogie wobec Izraela poczynania Faraona, a powszechną w owych czasach wojenną taktykę zastraszania w formie ludobójstwa, stosowaną wobec mieszkańców Kanaanu przez Jozuego, uważa się jako specjalnie nakazaną mu przez Boga Jahwe. Jeszcze w czasach Dawida sądzono, że spod Opatrzności Bożej wyjęci są tylko grzesznicy, natomiast sprawiedliwego Bóg ochrania.

"abyś idąc drogą nie uraził swej stopy o kamień"
(Ps 90,12)

"Byłem młody i zestarzałem się, lecz nie widziałem sprawiedliwego
w opuszczeniu, ani dzieci jego żebrzących chleba",

powie psalmista Pański
(Ps 26,25)

Jednakże już w okresie niewoli babilońskiej, w Księdze Joba podgląd ten ulega weryfikacji. Nawet sprawiedliwego Bóg doświadcza, ale obfitą rekompensatę otrzymuje on jeszcze w życiu ziemskim. Dziś teologia przyjmuje, że pewne sytuacje życiowe Bóg dopuszcza, innych nie dopuszcza, wreszcie inne sam powoduje.

Jednakże samo doświadczenie życiowe wykazuje, że Opatrzność Boża nie działa poprzez szczegółową ingerencję w sprawy życiowe ludzi, poza jednym wyjątkiem wysłuchanej modlitwy, kiedy to specjalna interwencja Boża odwraca pewne losowe przypadki. Przykładów mamy wiele, zarówno w Biblii (uzdrowienie Ezechiasza 2 Kr 20,1-10), jak również w Ewangeliach (Cuda Chrystusa) a także w życiu codziennym.

Poza tą jedną dziedziną Bożego interwencjonizmu spowodowanego modlitwą, Bóg zasadniczo nie wnika w ludzkie życie, tak jak to czynią czuli rodzice w stosunku do swych dzieci.

Opatrzność Boża polega na wprowadzeniu w dzieło stwórcze pewnych stałych MECHANIZMÓW, przy pomocy których Bóg kieruje zarówno całym wszechświatem, jak i losem poszczególnych ludzi. Pierwszym takim powszechnym mechanizmem są PRAWA PRZYRODY. Przyroda kieruje się swymi własnymi, ustalonymi od prawieków przez Stwórcę prawami, które działają w sposób mechaniczny i stały. Nie ma w nich miejsca na sprawiedliwość czy równość. Przeciwnie, przyroda stanowi zaprzeczenie tych wartości. Rządzi tu ślepy los i przypadek.

Sprawiedliwości, a tym bardziej równości nie ma ani w świecie flory, ani fauny, nie ma jej też w świecie człowieka. Panuje tu typowa nierówność, prawo dżungli; to co silniejsze z reguły zawsze zwycięża. Mechanizmy kierujące siłami przyrody nie zawsze działają bezbłędnie, ale czasem zdarzają się tu awarie w postaci klęsk żywiołowych, kataklizmów czy w dziedzinie rozrodczej - odrażających potworków. Im organizmy wyżej zorganizowane, tym owych anomalii jest więcej. Człowiek został wyposażony przez Stwórcę w specyficzny aparat opatrznościowy, jakim jest jego ROZUM.

Rozum to wspaniała busola pozwalająca człowiekowi poruszać się bezpiecznie w świecie przyrody. Umysł ludzi rajskich, nadzwyczaj przenikliwy i bystry, wyposażony był ponadto w zmysł przewidywania przyszłych wydarzeń. Po katastrofie grzechu pierworodnego umysł ludzki uległ stopniowemu stępieniu. Człowiek winien kierować się rozumem, ale często mu go nie staje, albo ślepe żądze opanowujące strefę jego uczuć i wolę, głos rozumu zagłuszają skutecznie. Wówczas człowiek błądzi, działając przeciwko samemu sobie, czyli wyłącza się spod Bożej Opatrzności. Innym środkiem jakim posługuje się Opatrzność jest PRAWO MORALNE.

Istnieje Prawo Boże naturalne, ujawniające się w moralnych nakazach i zakazach rozumu i pozytywne, wyrażone w Dekalogu i przykazaniu miłości. Pochodnym tych obu praw są kodeksy praw ustanawianych przez samego człowieka i wynikająca z nich sprawiedliwość ludzka. Ta sprawiedliwość obowiązuje w świecie ziemskim, gdyż nie ma tu sprawiedliwości Bożej, która zaczyna się dopiero od przejścia do pozacielesności. Sprawiedliwości Bożej normującej życie ludzkie nie ma i być nie może, gdyż zniosłaby ona wolną wolę człowieka. Owszem, sprawiedliwość Boża ujawnia się w postaci niewidzialnego mechanizmu, który przez zło zacieśnia ludzką duszę, a przez dobro ją poszerza i otwiera na opiekę Stwórcy. Należy zatem bezgranicznie zaufać Bożej Opatrzności, a jest to możliwe tylko wtedy, gdy człowiek podda się Jej.

Maria