KRYZYS DUCHA

NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW
CUDZYCH PRZEDE MNĄ

(rozważania
)

Wielu ludzi na świecie ciągle uskarża się na niepowodzenia, na brak skuteczności modlitw, na nieudane życie zapominając przy tym o najważniejszej rzeczy jaką jest przestrzeganie Dekalogu, a zwłaszcza najważniejszego pierwszego przykazania, które brzmi:

"Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną"

Kiedy prawdziwie nie przestrzega się tego przykazania, wtedy nie przestrzega się żadnego innego. Sama deklaracja, że zachowuje się przykazania jest tylko pustym stwierdzeniem, jakby kpiną czynioną z samego Boga.

Bogów możemy mieć różnych: materialnych i duchowych. Bogiem może być dążenie do nadmiernego bogactwa, ale nie mniej groźnym bogiem może być nienawiść, chciwość, pycha. To właśnie takie demony duszy wypędzał z ludzi w czasie swojej ziemskiej misji nasz Mistrz Jezus Chrystus.

Jak możemy przestrzegać przykazania drugiego mówiącego o czci Imienia Bożego, kiedy naszym bogiem jest gniew, a my w tym gniewie szargamy Święte Imię Boże. Jak możemy święcić dzień Pański, kiedy naszym bogiem jest pracoholizm i popularna zakupomania w niedziele i święta.

Jak możemy czcić rodziców, kiedy naszym bogiem jest wygodnictwo i egoizm a także często nienawiść między członkami rodziny.

Czy będzie przestrzegane przykazanie piąte, kiedy bogiem staje się postępowość i wyzwolenie. Przecież morduje się nienarodzone dzieci, by być na topie, by poczuć się wyzwolonym, być władcą czyjegoś życia i śmierci.

Jak można przestrzegać szóstego przykazania, kiedy bogiem jest swoboda obyczajowa, wyuzdanie seksualne bliskie niekiedy grzechom sodomskim.

Czy przykazanie " Nie kradnij" jest zachowywane, kiedy bogiem jest wyzysk, korupcja, przywłaszczanie cudzego mienia.

Również przykazanie ósme nie jest przestrzegane, kiedy bogiem staje się plotkarstwo, oszczerstwa i pomówienia.

Jak można zachowywać przykazanie dziewiąte i dziesiąte, gdy bogiem jest zawiść i chęć bycia lepszym od innej osoby. Pożądać to zazdrościć, a więc mieć nieszczere intencje względem tej osoby i jej stanu posiadania.

Dopiero, kiedy pozbędziemy się tych bogów, wyrzucimy ich ze swojego życia, wtedy świadomie możemy powiedzieć, że czcimy jedynego naszego Boga, źródło czystej miłości. Wtedy my też musimy stać się miłością, bo jak możemy kochać Boga, kiedy naszym życiem kieruje np. nienawiść.

"Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną" znaczy również, że będziemy przy naszym Panu trwać dzień i noc myślą i sercem, głównie sercem. Wykonując prace jesteśmy cały czas w łączności z naszym Stwórcą. Taki kontakt płynący prosto z serca jest nasycony przede wszystkim wdzięcznością i innymi wzniosłymi uczuciami. Kiedy prawdziwie czci się jednego Boga, wtedy nie ma miejsca na kradzieże, rozwiązłość, pomówienia, bo człowiek bardzo wtedy potrzebuje milczenia, stroni od gadulstwa i innych niewłaściwych jego zdaniem okazji. Zmienia się całkowicie życie, odczuwa się obecność Boga w codziennym działaniu. Doświadcza się prawdziwej opieki i błogosławieństwa.

Nieprzywiązanie do czegokolwiek to naprawdę piękna sprawa, wystarczy prawdziwie popracować, a efekty przechodzą najśmielsze oczekiwania.

Maria